Wszystkie białe damy – Piotr Borowiec

W końcu, po długim czasie, coś mnie tchnęło. Po prostu podeszłam do półki i chwyciłam książkę, która od dawna na mnie czekała. Nie zamierzałam pisać recenzji, chciałam ją tylko przeczytać, nic więcej. No i dlatego też recenzji nie napiszę, bo nie mam żadnych notatek, ani nic. A takie rzeczy są pomocne, szczególnie w przypadku zbiorów opowiadań.

Mimo wszystko, postanowiłam napisać COŚ. Wspomnieć chociaż o tej pozycji. Dlaczego? Chociażby dlatego, że niebawem święta, czas kupowania prezentów. A jak wiadomo, najlepszym prezentem jest książka. Jak ktoś nie ma pomysłu, to ja ten pomysł podsuwam. „Wszystkie białe damy” to strzał w dziesiątkę. Gdyby nie fakt, że już ją mam, z pewnością chciałabym ją dostać. Teraz co najwyżej mogę czekać na kolejny KFASON czy inną okazję, żeby dorwać Piotra i przymusić go do pięknego podpisania równie pięknej książki.

Bo książka jak już kiedyś pisałam, jest piękna. Wtedy mówiłam o tym, że świetnie wygląda wizualnie. Wydawnictwo Gmork wydaje swoje publikacje na bardzo wysokim poziomie. Estetycznie nie mam nic do zarzucenia ich książkom, a każdą kolejną pozycją jaram się, przeglądam ją, macam i wącham przez długi czas.

przod

Jeśli chodzi o treść, przyznam szczerze, że trochę obawiałam się opowiadań Piotra. Wiem jak dokładnie i długo robi research, jaką ma obszerną wiedzę dotyczącą grozy i tematów pokrewnych. Wiem jak potrafi zagadać swojego rozmówcę, atakując mnóstwem informacji. Bałam się, że opisywane przez niego historie będą „ciężkie”, przeładowane informacjami, niemal naukowe. Serio, jakieś takie wyobrażenie miałam. Na szczęście minęło mi, gdy zabrałam się za lekturę.

Poza tym, że książka jest świetna i mam nadzieję, że zawalczy w przyszłym roku o nagrodę Grabińskiego, to chyba już więcej nic nie mam do dodania. Jedyne co pozostaje, to podziękować Gmorkom, że zdecydowali się zaryzykować wydanie tego zbioru i dzięki nim możemy się cieszyć jego lekturą. No i oczywiście Tobie Piotrze, za umilenie mi ostatnich dni, za pośrednictwem lektury. Lektury, po której nasuwa mi się jedno pytanie, ale to już zadam nie publicznie.

Dlatego jeszcze raz, jeśli nie macie prezentów na święta, to to jest idealny moment, aby zakupić „Wszystkie białe damy”, wersja klasyczna lub ebook, jak wolicie. Kupić można tutaj:

Wszystkie białe damy – Piotr Borowiec – Miękka oprawa
Wszystkie białe damy – Piotr Borowiec – Ebook

Serio, nie chciało mi się nic pisać, ale no, czasem trzeba się poświęcić… Ta publikacja zapracowała na to, bym poświęciła swój czas. Z czystym sumieniem polecam 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *