Miesiąc: Lipiec 2013

Przedśmiertny neuroleptyk – Kamil Czepiel

Przedśmiertny neuroleptyk to debiutancki zbiór opowiadań Kamila Czepiela. A może raczej nie opowiadań a raczej „utworów”, jak sam autor je nazywa.

Taka terminologia jest spowodowana tym, że w prozę wplatane zostają także wiersze. Momentami nie mam pojęcia skąd one się tam w ogóle wzięły, dlaczego się pojawiły i w jakim celu tam są, ale niestety …

Kontynuuj czytanie

Spektrum – Krystian Głuszko

Spektrum. Przeczytałam. Dosłownie przed chwilą. I szczerze mówiąc, nie bardzo wiem, co mam myśleć o tej książce.

Niecałe sto stron „czegoś” oprawionego w twarda okładkę. Okładkę, która wydaje się być zwykła, nie przyciągająca niczym szczególnym, wręcz nudna. Czcionka spora, dużo rozdziałów, przez co treści jeszcze mniej. Właściwie to nie specjalnie wiedziałam za co się łapię. …

Kontynuuj czytanie

Skrzynk@ Pandory – Teatr Wybrzeże

Skrzynk@ Pandory została stworzona przez słynny amerykański duet. Billy Van Zandt i Jane Milmore są jej rodzicami, a dzięki przekładowi Emilii Miłkowskiej, reżyser Adam Orzechowski mógł wziąć owy spektakl pod swoje skrzydła, aby ze sztabem utalentowanych osób, wystawić go na polskiej scenie.

O dziwo, pierwszy raz bardziej podoba mi się polski tytuł niż ten oryginalny …

Kontynuuj czytanie

Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet – Stieg Larsson

Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet

Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet. Jeszcze zanim dowiedziałam się co to takiego, tytuł ten już mi się podobał. Ciekawy. Mocny. Intrygujący. Jak się okazało, dokładnie taki jak cala lektura.
Po poznaniu tytułu, dowiedziałam się czegoś jeszcze. Że to pierwsza część trylogii Millennium. W dodatku kryminał. Mało tego, to szwedzki kryminał. Przerażała mnie ta nowa moda na …

Kontynuuj czytanie

Aga Vs. Kokos – Runda 1 czyli: Pojedynek z Kokosem!

Rozłamany Kokos

Spacerując sobie jakiś czas temu po markecie, rozglądając się tępo po półkach w poszukiwaniu niewiadomo czego, mój wzrok zatrzymał się na kokosie. Zwykłym, brązowym, kosmatym kokosie. Podeszłam do półki. Chwyciłam pierwszy z brzegu. Potrząsnęłam, bo intuicyjnie wydawało mi się, że tak to trzeba sprawdzić, czy coś tam bulgocze. Zabulgotało. Przebulgotałam jeszcze kilka innych i wybrałam …

Kontynuuj czytanie
  • Facebook
  • Google+