Animacja czasu wolnego – Jakub B. Bączek

Fajnie, że ktoś coś takiego napisał. Fajnie, że przybliżył nam to, jak wygląda praca animatora w hotelach (bo niestety tylko na hotelową animację jest ukierunkowana książka). Fajnie, że ktoś chciał opisać i posegregować zabawy.

Jednak szkoda, że nie za bardzo się udało. Szkoda, że nie wyszło tak, jak wyjść powinno. A przynajmniej nie tak, jak …

Miasto to Gra – Krzysztof Bielecki

Miasto To Gra

Czytałam już jedną książkę Krzysztofa Bieleckiego: „Defekt Pamięci”, który zaskoczył mnie zakończeniem. Więc teraz już byłam przygotowana na zaskoczenie, zatem zaskoczona być nie mogłam. Jak się okazało, zaskoczona i tak zostałam. Ale dla odmiany nie na końcu, a na samym początku, bo książka okazała się nie tym, czym myślałam, że jest.

Krzysiek rozpoczął …

„Babskie książki”

„Ty nie masz babskich książek, a ja chcę teraz coś lekkiego” – tak przeważnie mówi moja mama, gdy usiłuje pożyczyć ode mnie jakąś lekturę.

Mówiąc „babskie książki” ma na myśli coś gdzie nie zabijają się non stop, nie fruwają wnętrzności, ale też nie trzeba za bardzo myśleć, zastanawiać się. Takie książki niewymagające, lekkie (zarówno …

Tam gdzie Ty – Jodi Picoult

Tam Gdzie Ty
Rzadko czytam „babskie książki”. Chyba ośmielę się powiedzieć, że za nimi nie przepadam. Tak samo jak nie lubię czytać o dzieciach. Szczególnie takich, co ich jeszcze nie ma. No i wpadła mi w ręce książka Jodi Picoult „Tam gdzie Ty”.

Babska. W dodatku o dziecku. I to właśnie takim, co go jeszcze nie …

Biuro Wszelkiego Pocieszenia – Wojciech Zimiński

Biuro Wszelkiego Pocieszenia
Wpadła w moje ręce książka z dziwnym tytułem. „Biuro wszelkiego pocieszenia”. Pomyślałam, że to kolejny poradnik, dla smutnych ludzi. Jedna z tych książek, co kupuje się znajomym, którzy są bliscy samobójstwa, aby uspokoić swoje sumienie. Dajemy im taką książkę i „w razie czego”, myślimy sobie, że przecież próbowaliśmy pomóc. Chcieliśmy ich uratować. Nie, to tak …

Muzyka Duszy – Terry Pratchett

Muzyka Duszy
Standardowo, zacznijmy od okładki. Kolorystycznie taka sobie. Jakaś taka wyblakła. W sumie w kolorze śniegu – niestety nie pięknego, który zachęca do lepienia bałwana, tylko takiego konkretnie zanieczyszczonego przez sforę psów, pragnącą zaznaczyć swój teren. Na środku Śmierć lecąca na motocyklu – to akurat ładny element, przykuwający wzrok. Aczkolwiek przy tej kolorystyce, to nawet Śmierć …