Park Tour 2017

Przeglądając internet w poszukiwaniu biegów w mojej okolicy, trafiłam na Park Tour. Jest on nie tyle samym biegiem, co całym cyklem, składającym się z trzech etapów. Jak nie trudno się zorientować, biega się po parkach.

Kolejno, były to:
I bieg: Gdańsk, Park im. Prezydenta Ronalda Reagana, 20.08.2017 r.
II bieg: Gdynia, Park Kolibki, 30.09.2017 r.
III bieg: Wejherowo, Park im. Aleksandra Majkowskiego, 28.10.2017 r.

Nigdy wcześniej nie ukończyłam (ani też nie zaczęłam) żadnego cyklu biegowego. Gdy zobaczyłam informacje o tym „parkowym” od razu postanowiłam się zapisać i spróbować swych sił. Już teraz mogę powiedzieć, że udało się. Cały cykl został przeze mnie zaliczony. Poza samą satysfakcją, mam także trzy medale „puzzle”.

parktour2

Jak było? Bardzo przyjemnie, zwłaszcza, że dzięki tej serii poznałam dwie przesympatyczne osoby, z którymi miło mi się spotykać na kolejnych biegach w Trójmieście i okolicach.

Trasy:
Bieganie po parkach jest fajne, bo nie męczy tak bardzo jak bieganie po górzystym lesie. Jest fajne, bo nawierzchnia jest bardziej przyjazna dla stawów i jakby zdrowsza niż bieganie kilkuset metrów po kostce brukowej czy paskudnych, krzywych kaflach. Parkowe alejki są wygodne, przyjazne biegaczom, a przy tym: ładne.

Pakiet startowy:
Jeśli chodzi o pakiet startowy, był on dość biedny jak na taki event. Numer startowy, agrafki, chip. Na koniec medal i woda. Bardzo skromnie. Trochę mnie to dziwi, że nie znaleźli się sponsorzy, którzy dorzuciliby „coś”. Jakiś gadżet, napój, małą przekąskę, cokolwiek. Z pewnością uatrakcyjniłoby to wydarzenie. Mam nadzieję, że w kolejnej edycji coś się zmieni, oczywiście na lepsze. W końcu dla sponsorów także jest to pewnego rodzaju promocja.

Jeśli już mowa o promocji, to bieg sam siebie także może promować. Chociażby poprzez biegową koszulkę. Nie mówię, że na każdym etapie z cyklu uczestnicy mają otrzymywać koszulkę. Ale w przypadku, gdy ktoś korzysta z opcji pakietu, zapisuje się i opłaca cały cykl z góry, mógłby otrzymać specjalną, okazjonalną koszulkę. Po pierwsze: zachęca to do zapisów na „komplet biegów”, a po drugie: gdy koszulka jest dobrej jakości, biegacze z chęcią ubierają ją na inne wydarzenia biegowe, co przyczynia się do promocji. Czemu więc nie zrobić okazjonalnej koszulki? Myślę, że więcej przemawia za tym, by jednak takowa powstała w przyszłym roku.

parktour3

Jeśli chodzi o numery startowe, miło by było mieć ten sam numer przez cały cykl. Oczywiście chodzi mi tu o osoby, które zapiszą się od razu na całość, w pakiecie.

Medal:
Lepszy niż się tego spodziewałam. Ciężki, taki, którym „można zabić”. A takie właśnie medale lubię. Spoko pomysł z łączeniem „puzzli” w całość, jednakże trochę nie konsekwentnie to wyszło, bo jeden z końcowych medali jest zakończony, z kolei inny wygląda jakby miał być doczepiony kolejny. Nie wiem czy ten zabieg był zamierzony. Może organizatorzy chcą tam podłączyć kolejny rok?

1. Gdańsk
Jako rodowitej gdańszczance ciężko mi to pisać, ale… był to niestety najgorszy bieg z całego cyklu. Nie mówię, że był zły, ale mógłby być lepszy i na tle kolejnych wypada najsłabiej. Słabo zabezpieczona trasa, mnóstwo ludzi plączących się w okolicy i włażących pod nogi. No i rzecz paskudna, niezależna od organizatora: pogoda. Za duszno, za ciepło, za słonecznie.
Ale mimo to, nadal uważam, że było fajnie.

2. Gdynia.
Znów, jako gdańszczance ciężko mi te słowa wklepywać, ale był to bieg bardzo udany. Ciężki ze względu na trasę (kawałek po plaży), ale za to piękny jeśli chodzi o widoki (park, las, plaża, klif). Bardzo przyjemna, piękna, urokliwa okolica. Z chęcią wybiorę się kiedyś w te rejony, bo to wspaniałe miejsce do biegania. Według mnie, pod względem widoków, urozmaicenia trasy był to najlepszy bieg z cyklu. Choć w dalszym ciągu za ciepło…

3. Wejherowo.
Daleko, bo już trzeba było wyjechać za Trójmiasto, ale ładny park wynagrodził tę podróż. Przepiękny, choć nie był to tak ładny teren jak w Gdyni. Za to ten bieg wyróżnił się czymś innym: pogodą. Dość zimno i deszczowo – to najbardziej zapadło mi w pamięci. W końcu trafiłam na odpowiednią pogodę dla siebie, dzięki czemu bardzo dobrze mi się biegło.

parktour1

Zatem…
Najlepsze warunki pogodowe: Wejherowo
Najładniejsza trasa: Gdynia
Najbliżej do domu: Gdańsk

A jak będzie za rok? O ile w ogóle będzie „za rok”? Pożyjemy, zobaczymy. Jeśli terminy mi przypasują, z przyjemnością wezmę udział także w 2018!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *