Tag: planszówka

Goool! Mistrzostwa

„Goool! Mistrzostwa” to nowa, rozszerzona wersja gry „Goool”, którą Egmont uraczył kiedyś fanów piłki nożnej. Ale czy to gra wyłącznie dla miłośników tego sportu? Nie wydaje mi się.

Co mamy w pudle?

  • dwustronną planszę
  • 22 piłkarzy
  • białą kostkę K6
  • zieloną kostkę K6
  • czerwoną kostkę K4
  • piłkę
  • 3 znaczniki
  • instrukcję
  •  

    O co w tym wszystkim

Kontynuuj czytanie

Kiwi. Leć, nielocie, leć

„Kiwi. Leć, nielocie, leć” to gra, która z pewnością przyciągnie wzrok nie jednej osoby spacerującej po sklepie z planszówkami.

Co mamy w pudle?

  • planszę
  • tekturową podpórkę pod planszę
  • tekturową kratkę wyznaczającą 16 pól
  • 4 katapulty z gumką
  • 40 żetonów kiwi
  • instrukcję
  •  

    O co w tym wszystkim chodzi?

    Najprościej mówiąc, są sobie kiwi. Nie owoce,

Kontynuuj czytanie

Hollywood

Hollywood to gra z niesamowicie dopracowaną fabułą. Gra, której trochę się obawiałam. Myślałam, że może być podobna do produkcji: Tytus, Romek i A’Tomek. Tam robiło się komiks, tu robi się film. Obie planszówki są dobre, ale posiadanie dwóch z taką samą mechaniką gry, byłoby bez sensu. Na szczęście moje obawy były nie słuszne. Jedyne co …

Kontynuuj czytanie

Tytus, Romek i A’Tomek

Tytus, Romek i A’Tomek to gra bardzo dopracowana graficznie. Nic w tym dziwnego, gdyż jak nie trudno się domyślić, wzorowana jest ona na oryginalnych komiksach Henryka Jerzego Chmielewskiego. Piękna, żywa grafika to niewątpliwy atut.

Oczywiście nie jest to jedyny atut. Gra jest świetna szczególnie dla osób, które lubią rozgrywki licytacyjne. Za pomocą wspaniałej waluty, jaką …

Kontynuuj czytanie

Władca Pierścieni. Wyprawa do Mordoru.

Władca Pierścieni Wyprawa do Mordoru to gra, która zaskoczyła mnie niejednokrotnie. Pierwsze zaskoczenie było, gdy dostałam do rąk swój egzemplarz gry. Małe pudełeczko. Naprawdę maleńkie. Ze zdziwieniem i zaciekawieniem otworzyłam je. I tu kolejne zaskoczenie. Instrukcja, notesik i pięć kostek w woreczku strunowym. Koniec. To by było na tyle. „To jakiś żart!” – pomyślałam. Nie …

Kontynuuj czytanie
  • Facebook
  • Google+