Awazymyz – wspomnienie o cyklu „Okiem outsiderki”

Dawno, dawno temu. No ok, może nie tak całkiem dawno, bo to zaledwie kilka lat temu, w czasach, gdzie ten blog już nawet zaczynał raczkować. A dokładniej w latach 2012 i 2013. To był czas, że posiadałam swoją własną, prywatną kolumnę w takim świecącym, pachnącym, papierowym magazynie, co się zwał Awazymyz.

Przypuszczam, że nic Wam …