Podsumowanie 2015, życzenia i inne takie

Kolejny koniec, kolejny początek. Czas leci z zawrotną prędkością i już robi się 2016 rok, damn. Szybko, zdecydowanie za szybko. Co roku zamierzam podsumowanie zrobić, ale jakoś mi nie idzie. Tym razem postanowiłam, że mi pójdzie. Miało być na początku stycznia, ale wiem, że jeśli znów to przełożę, to będzie jak zawsze… Zatem wio!

KSIĄŻKI