Rozpieszczacie mnie!

Niektórzy byli na Pyrkonie, a tymczasem inni nie mogli wyjechać, bo cały weekend się szkolili… Ale nie ma tego złego, bla bla bla…

Wy wracaliście do „normalnego” życia po Pyrkonowych przygodach, a ja polowałam na kurierów i ganiałam listonoszy w międzyczasie. Obecnie czuję się rozpieszczana straszliwie. Morda mi się cieszy do mojego stosu przecudownych rzeczy, …