Kfason 7

I już po wszystkim… Miał być siódmy Kfason, był, skończył się, koniec, pozamiatane. Nie pozostaje nic innego jak czekać na wieści i odliczać czas do kolejnej edycji. Ale można robić coś jeszcze: wspominać. I dziś właśnie powspominam trochę minioną edycję festiwalu. Powspominam elementy programu, w których miałam przyjemność wziąć udział. Powspominam i przy okazji powypominam

Kfason 7 nadciąga!

Dobra, właśnie do mnie dotarło, że to już 7 edycja. Wiedziałam, że już trochę tych Kfasonów było, że już tam się działo w tym Krakowie od kilku lat. Ale jakoś ta siódemka była taka nie do końca uświadomiona. I teraz, patrząc sobie na nowy, świeżutki plakat, obserwując tę cyfrę, zwyczajnie jestem pod wrażeniem! Nie tylko …

KFASON 5

Kfason… Już „trochę” minęło od jego zakończenia. Już nawet minął czas wrzucania zdjęć, oznaczania znajomych, dodawania nowych znajomych i pisania ton podziękowań. Minął też czas, kiedy postanowiłam napisać i opublikować relację z tego wydarzenia. Nawet kilkakrotnie minął, bo deadline’ów, które sama sobie wymyśliłam, było już sporo. Pewnie niektórzy mogli sobie pomyśleć, że Pilecka nic nie …

KFASON 2

Tak się złożyło, że pojechałam urlopować się do Krakowa. W czwartek miałam wyjechać z tego pięknego miasta, jednakże jakoś tak wyszło, że zostałam do piątku. A jak już zostałam do piątku, to stwierdziłam, że zostanę do soboty, aby móc wybrać się na KFASON. Albo jeszcze lepiej: do niedzieli, żeby tę KFASONowatość trochę sobie przedłużyć. Wahałam …