{"id":4325,"date":"2018-02-02T21:11:34","date_gmt":"2018-02-02T20:11:34","guid":{"rendered":"http:\/\/agapilecka.pl\/blog\/?p=4325"},"modified":"2018-02-02T21:11:34","modified_gmt":"2018-02-02T20:11:34","slug":"przeczywistosc-marek-zychla","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/agapilecka.pl\/blog\/przeczywistosc-marek-zychla\/","title":{"rendered":"Przeczywisto\u015b\u0107 &#8211; Marek Zychla"},"content":{"rendered":"<p>D\u0142ugo, oj d\u0142ugo trwa\u0142o to moje czytanie <em>Przeczywisto\u015bci<\/em>. W zasadzie to nie pami\u0119tam, kiedy ostatnio tyle czasu m\u0119czy\u0142am jaki\u015b zbi\u00f3r opowiada\u0144. Oczywi\u015bcie m\u00f3wi\u0119 o zbiorze do recenzji, bo tak po prostu czytane, to zdarza mi si\u0119 katowa\u0107 wyrywkowo ju\u017c od kilku, kilkunastu lat. Je\u015bli natomiast chodzi o publikacj\u0119 recenzenck\u0105, to chyba nigdy nie zaj\u0119\u0142o mi to tyle czasu.<\/p>\n<p>Pocz\u0105tkowo my\u015bla\u0142am, \u017ce problem tkwi\u0142 w niesprzyjaj\u0105cych okoliczno\u015bciach. Choroba, \u015bwi\u0119ta, nowy rok, nowa praca (a nawet kilka). My\u015bla\u0142am, \u017ce wszystko to si\u0119 tak na\u0142o\u017cy\u0142o i utrudnia\u0142o rozsmakowanie si\u0119 w lekturze. By\u0142am niemal pewna, \u017ce to ma\u0142a ilo\u015b\u0107 czasu i wielka ilo\u015b\u0107 obowi\u0105zk\u00f3w spowodowa\u0142a tak ogromne op\u00f3\u017anienie. By\u0142am w szoku, gdy w ko\u0144cu uzmys\u0142owi\u0142am sobie, \u017ce nie czas ponosi tutaj win\u0119.<\/p>\n<p>Symbioza &#8211; pierwsze opowiadanie. Klimatycznie jakie\u015b postapo. Do teraz wydawa\u0142o mi si\u0119, \u017ce lubi\u0119 tego typu tre\u015bci. Mo\u017ce nie koniecznie jako\u015b super za nimi przepadam, ale toleruj\u0119, czasem mam ch\u0119\u0107 poczyta\u0107 i to robi\u0119. Pocz\u0105tkowo wydawa\u0142o mi si\u0119, \u017ce widocznie to nie jest ten moment, \u017ce teraz nie mam na to ch\u0119ci. Ale gdy min\u0119\u0142o kilka tygodni (dos\u0142ownie), a ja w dalszym ci\u0105gu tkwi\u0142am w tym jednym tek\u015bcie, w dodatku nie wiedz\u0105c o co chodzi, w ko\u0144cu zacz\u0119\u0142o do mnie dociera\u0107, \u017ce ja chyba jednak nie lubi\u0119 takich tre\u015bci. M\u0119czy\u0142am si\u0119 potwornie. Z wielkim zapa\u0142em zasiada\u0142am do ksi\u0105\u017cki, zaczyna\u0142am czyta\u0107. Nie min\u0119\u0142o p\u00f3\u0142 strony, odk\u0142ada\u0142am lektur\u0119 na p\u00f3\u017aniej, zasypia\u0142am lub zajmowa\u0142am si\u0119 czym innym. Jednak\u017ce za jaki\u015b czas zn\u00f3w wraca\u0142am, podejmowa\u0142am kolejn\u0105 pr\u00f3b\u0119, chcia\u0142am stoczy\u0107 kolejn\u0105 walk\u0119, przeczyta\u0107, doczyta\u0107 i i\u015b\u0107 dalej. Trwa\u0142o to i trwa\u0142o. Do czasu a\u017c nasta\u0142 wspania\u0142y dzie\u0144. &#8222;Aga, po choler\u0119 to czytasz?!&#8221; &#8211; zapyta\u0142am sama siebie. Pr\u00f3bowa\u0142am jako\u015b racjonalnie to wyt\u0142umaczy\u0107. \u017be to cz\u0119\u015b\u0107 ksi\u0105\u017cki jest, \u017ce zrecenzowa\u0107 trzeba, \u017ce no jak to tak? No, ale w\u0142a\u015bnie tak to tak, \u017ce uczciwie Wam m\u00f3wi\u0119: nie przeczyta\u0142am pierwszego opowiadania. Mo\u017cliwe, \u017ce kiedy\u015b do niego wr\u00f3c\u0119. Nie wykluczone, \u017ce gdy nastanie dobry moment, przeczytam je i mo\u017ce nawet si\u0119 zachwyc\u0119. W tym momencie, niestety, przeskoczy\u0142am \u00f3w nieszcz\u0119sny tekst i przesz\u0142am do kolejnego. Powiem Wam, \u017ce moment podj\u0119cia decyzji o zlekcewa\u017ceniu pierwszego opowiadania by\u0142 dla mnie wspania\u0142y, prze\u0142omowy. Poczu\u0142am wolno\u015b\u0107, spok\u00f3j i ch\u0119\u0107 pogr\u0105\u017cenia si\u0119 w lekturze. Od tego czasu czytanie sz\u0142o mi o wiele sprawniej.<\/p>\n<p>Zreszt\u0105 jak mog\u0142oby nie i\u015b\u0107 sprawnie, skoro wype\u0142z\u0142o spod palc\u00f3w Marka Zychli. Z pewno\u015bci\u0105 znacie jego dokonania. Je\u015bli nie z wydawnictwa Gmork, w kt\u00f3rym upchn\u0105\u0142 ju\u017c kilka swoich opowiada\u0144, to chocia\u017cby z Magazynu Histeria. Dotychczasowe teksty Marka z kt\u00f3rymi mia\u0142am styczno\u015b\u0107, bardzo przypad\u0142y mi do gustu. Zatem gdy dowiedzia\u0142am si\u0119, \u017ce wyda zbi\u00f3r, wiedzia\u0142am, \u017ce za niego chwyc\u0119. I chwyci\u0142am. <\/p>\n<p>Osiem opowiada\u0144. R\u00f3\u017cnych, r\u00f3\u017cnistych. R\u00f3\u017cnorodno\u015b\u0107 nie tylko fabularna, gatunkowa, ale te\u017c &#8222;d\u0142ugo\u015bciowa&#8221;. Taki jest w\u0142a\u015bnie urok zbiork\u00f3w. Mamy wspomniane ju\u017c postapo, mamy pierwowz\u00f3r opowiadania do charytatywnej, zwierzaczkowej antologii (ale co\u015b posz\u0142o nie tak, zrobi\u0142 si\u0119 ma\u0142y horrorek i nie mog\u0142o ju\u017c tam trafi\u0107). Mamy tekst o handlowaniu czasem i opowiadanie &#8222;Czarna Kawka&#8221;, kt\u00f3re by\u0142o publikowane w Histerii. Na nud\u0119 nie ma co narzeka\u0107.<\/p>\n<p><img decoding=\"async\" loading=\"lazy\" src=\"http:\/\/agapilecka.pl\/blog\/wp-content\/uploads\/2018\/02\/zychla.png\" alt=\"zychla\" width=\"1000\" height=\"526\" class=\"aligncenter size-full wp-image-4333\" srcset=\"https:\/\/agapilecka.pl\/blog\/wp-content\/uploads\/2018\/02\/zychla.png 1000w, https:\/\/agapilecka.pl\/blog\/wp-content\/uploads\/2018\/02\/zychla-300x158.png 300w, https:\/\/agapilecka.pl\/blog\/wp-content\/uploads\/2018\/02\/zychla-768x404.png 768w, https:\/\/agapilecka.pl\/blog\/wp-content\/uploads\/2018\/02\/zychla-500x263.png 500w\" sizes=\"(max-width: 1000px) 100vw, 1000px\" \/><\/p>\n<p>Pi\u0119kna ok\u0142adka z ptaszyn\u0105 &#8211; kawk\u0105 z ostatniego tekstu. Irlandzkie barwy, bo to w\u0142a\u015bnie w Irlandii mieszka autor i umiejscawia w niej cz\u0119\u015b\u0107 opowiada\u0144. Wydawnictwo Gmork s\u0142ynie z pi\u0119knych wyda\u0144, przyci\u0105gaj\u0105cych ok\u0142adek, ale ta chyba przebi\u0142a wszystko (albo mi si\u0119 tak wydaje, bo jest najnowsza). Lektura niezbyt gruba, poni\u017cej 300 stron, w dodatku wewn\u0105trz znajduje si\u0119 kilka rysunk\u00f3w. Patrz\u0105c na to, mo\u017cna by pomy\u015ble\u0107: &#8222;Eee, przeczytam w jeden wiecz\u00f3r!&#8221; Przyznam szczerze, \u017ce te\u017c tak pomy\u015bla\u0142am. Ale nie da\u0142o si\u0119.<\/p>\n<p>Nie da\u0142o si\u0119, nie tylko z powod\u00f3w, kt\u00f3re wymieni\u0142am na pocz\u0105tku. Nie da\u0142o si\u0119 tak\u017ce z powodu samej tre\u015bci. Albo raczej sposobu przekazywania jej. Tekst jest najzwyczajniej: ci\u0119\u017cki. To nie jest delikatna, lekka, sielankowa opowiastka. To opowiadania, kt\u00f3re daj\u0105 do my\u015blenia. I cho\u0107 pozornie mo\u017ce wydawa\u0107 si\u0119, \u017ce s\u0105 o niczym, ka\u017c\u0105 nam my\u015ble\u0107, zastanawia\u0107 si\u0119, szuka\u0107 drugiego, trzeciego, dziesi\u0105tego dna. Ten cholerny kawa\u0142 makulatury zmusza nas do my\u015blenia. A my\u015blenie, jak wiadomo, jest ci\u0119\u017ckie.<\/p>\n<p>Ci\u0119\u017ckie bywa te\u017c skupienie si\u0119 na tek\u015bcie, kt\u00f3ry nie jest podany wprost. Nie jest sp\u0142aszczony, uproszczony, zaserwowany w naj\u0142atwiejszej postaci, jak to nieraz bywa. Zychla ma specyficzny styl pisania. O nie powie zwyczajnie, \u017ce st\u00f3\u0142 jest czarny. Bo st\u00f3\u0142 nie jest tak zwyczajnie czarny. U niego nic nie jest zwyczajne. St\u00f3\u0142 mo\u017ce by\u0107 na przyk\u0142ad w kolorze czyjej\u015b mrocznej duszy albo mie\u0107 barw\u0119 za d\u0142ugo przetrzymanej nad ogniskiem kie\u0142basy. Ok, teraz wymy\u015blam ju\u017c bzdury, ale faktem jest, \u017ce autor rzadko kiedy m\u00f3wi wprost i dosadnie. Ma specyficzny spos\u00f3b narracji, taki udziwniony, poetycki, po raz kolejny: zmuszaj\u0105cy do my\u015blenia. Czyta si\u0119 to niesamowicie dobrze. Osobi\u015bcie czerpa\u0142am wielk\u0105 frajd\u0119 ch\u0142on\u0105c powolutku s\u0142owo po s\u0142owie. Moja wyobra\u017ania zosta\u0142a podkr\u0119cona na najwy\u017csze obroty. Czyta\u0142am, czyta\u0142am i jak nie trudno si\u0119 zorientowa\u0107, nie sz\u0142o mi to ekspresowo. Takie opowie\u015bci, gaw\u0119dziarstwo, elementy absurdu sprawiaj\u0105, \u017ce lektura p\u0142ynie przyjemnie, lecz w do\u015b\u0107 \u015blimaczym tempie. Musimy ch\u0142on\u0105c s\u0142owo po s\u0142owie, nie rozp\u0119dzaj\u0105c si\u0119 zbytnio, by niczego nie przeoczy\u0107.<\/p>\n<p>Absurd goni absurd. Niemniej nie s\u0105 to opowiadania ca\u0142kowicie odrealnione. Wi\u0119kszo\u015b\u0107 jest osadzona w znanym przez nas \u015bwiecie, dzi\u0119ki czemu s\u0105 realistyczne, przynajmniej do pewnego momentu. Ale dzi\u0119ki temu, \u0142atwiej nam, si\u0119 odnale\u017a\u0107, uto\u017csami\u0107 z bohaterami, czu\u0107 to co oni. Zaobserwowa\u0142am, \u017ce teksty posiadaj\u0105ce wi\u0119cej znanej mi rzeczywisto\u015bci, poch\u0142ania\u0142y mnie bardziej, jak chocia\u017cby stare blokowisko. Takie tre\u015bci ciekawi\u0105, s\u0105 fascynuj\u0105ce. Jest tylko jedna rzecz, kt\u00f3ra mog\u0142a urzec mnie jeszcze bardziej. A jest ni\u0105: humor.<\/p>\n<p>Kto s\u0142ucha\u0142 jakie\u015b wyst\u0105pienie Marka, jak\u0105\u015b prelekcj\u0119, panel dyskusyjny, ten wie, \u017ce ma on \u015bwietne poczucie humoru. I jak ma\u0142o kto, potrafi je przela\u0107 do lektury. Nie jest oczywi\u015bcie tak, \u017ce czytamy i p\u0142aczemy ze \u015bmiechu. P\u0142aka\u0107 mo\u017cemy, owszem, jednak\u017ce nie zawsze z powodu \u017cart\u00f3w. Czarny humor, czasem jaka\u015b gra s\u0142\u00f3w, niekiedy zabawne dialogi. To wszystko sprawia, \u017ce <em>Przeczywisto\u015b\u0107<\/em> nie jest nudna, p\u0142aska, tylko wci\u0105ga i ka\u017ce nam si\u0119 czyta\u0107.<\/p>\n<p>A je\u015bli mamy wra\u017cenie, \u017ce za ma\u0142o jest autora w jego opowiadaniach, mamy te\u017c mini wst\u0119piki, zapowiedzi tekst\u00f3w. Mamy te\u017c co\u015b &#8222;na zako\u0144czenie&#8221; danego tekstu. Niestety, b\u0119d\u0105c w \u015brodku, mamy zako\u0144czenie jednego i od razu zapowied\u017a kolejnego. Troch\u0119 si\u0119 to miesza, splata i jako\u015b nie do ko\u0144ca przekonuje mnie taka forma. Sam pomys\u0142 jest fajny, ma si\u0119 wra\u017cenie, \u017ce autor jest ca\u0142y czas obok. \u017be prowadzi nas za r\u0105czk\u0119, opowiadaj\u0105c r\u00f3\u017cne historyjki, jedna za drug\u0105. Dba o nas, opiekuje si\u0119 nami, prowadzi nas powolutku od tekstu do tekstu, t\u0142umacz\u0105c ewentualne niejasno\u015bci. Tak jak m\u00f3wi\u0119, pomys\u0142 \u015bwietny, ale wykonanie troszeczk\u0119 bym zmieni\u0142a.<\/p>\n<p>Na koniec chcia\u0142am powiedzie\u0107 co\u015b w stylu: &#8222;dla mnie najlepszym tekstem by\u0142&#8230;&#8221;, ale nie mog\u0119. Ci\u0119\u017cko mi wy\u0142oni\u0107 jeden, ten najlepszy. Ca\u0142y czas ten pogl\u0105d mi si\u0119 zmienia. My\u015bl\u0119, \u017ce z czasem b\u0119dzie mi si\u0119 zmienia\u0142 jeszcze bardziej. Im wi\u0119cej b\u0119d\u0119 my\u015ble\u0107, tym wi\u0119cej b\u0119d\u0119 dostrzega\u0107 w tych opowiadaniach. Zapewne do czasu. A\u017c wspomnienia o nich zblakn\u0105 na tyle, \u017ce zapomn\u0119 co tam by\u0142o. No, chyba, \u017ce by\u0142o tam co\u015b tak rewelacyjnego, \u017ce pami\u0119ta\u0107 b\u0119d\u0119 na zawsze, a i tego nie wykluczam. Za to mog\u0119 powiedzie\u0107, kt\u00f3ry tekst podoba\u0142 mi si\u0119 najmniej. Chocia\u017c nie, tego nie mog\u0119 uczyni\u0107, bo pierwszej historii nie przeczyta\u0142am. Ale wierz\u0119 w to, \u017ce jeszcze kiedy\u015b do niej powr\u00f3c\u0119. Kto wie, mo\u017ce nawet oka\u017ce si\u0119 lepsza ni\u017c pozosta\u0142e? Mo\u017ce zwyczajnie potrzebuj\u0119 odpowiedniego czasu by przez ni\u0105 przebrn\u0105\u0107?<\/p>\n<p>Je\u015bli znacie proz\u0119 Marka Zychli, z pewno\u015bci\u0105 ju\u017c wiecie, \u017ce warto si\u0119gn\u0105\u0107 po <em>Przeczywisto\u015b\u0107<\/em>. Z kolei je\u015bli nie mieli\u015bcie jeszcze styczno\u015bci z tw\u00f3rczo\u015bci\u0105 tego autora, jako rekomendacja wystarczy jedna rzecz. Nie, nie ok\u0142adka, cho\u0107 ta jest wspania\u0142a. Nie, nie to, \u017ce ja j\u0105 polecam, cho\u0107 wiadomo, \u017ce poleca\u0107 b\u0119d\u0119. Dla mnie wystarczaj\u0105c\u0105 rekomendacj\u0105 jest to, \u017ce ksi\u0105\u017ck\u0119 wyda\u0142o Wydawnictwo Gmork. Wed\u0142ug mnie, to jest najlepszy wska\u017anik jako\u015bci. Najdok\u0142adniejszy, naj\u0142atwiejszy w obs\u0142udze i jak dot\u0105d &#8211; niezawodny. Przynajmniej w moim przypadku si\u0119 sprawdza. Je\u015bli co\u015b wysz\u0142o od Gmork\u00f3w, wiadomo, \u017ce jest dobre. Zychla wyszed\u0142 od Gmork\u00f3w. Bardzo dobrze wyszed\u0142, dlatego \u015bmia\u0142o, mo\u017cecie po niego si\u0119ga\u0107.<\/p>\n<p><script type=\"text\/javascript\" src=\"https:\/\/buybox.click\/js\/bb-loader.min.js\" async=\"\"><\/script><\/p>\n<div class=\"bb-widget\" id=\"buybox-yh7l\"><\/div>\n<p><script type=\"text\/javascript\">\nvar widget = document.querySelector(\"#buybox-yh7l\");widget.setAttribute(\"data-bb-id\",\"3004\");widget.setAttribute(\"data-bb-oid\",\"26942312\");\n<\/script><\/p>\n<p><center><br \/>\n<strong>Za ksi\u0105\u017ck\u0119 dzi\u0119kuj\u0119 wydawnictwu:<\/strong> <br \/>\n<a href=\"http:\/\/gmork.pl\/hardboiled-miekka?tracking=571c513bae48d\" target=\"_blank\"><img decoding=\"async\" src=\"http:\/\/agapilecka.pl\/blog\/wp-content\/uploads\/2015\/12\/gmorklogo-150x150.png\" alt=\"Wydawnictwo GMORK\" \/><\/a><\/center><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>D\u0142ugo, oj d\u0142ugo trwa\u0142o to moje czytanie Przeczywisto\u015bci. W zasadzie to nie pami\u0119tam, kiedy ostatnio tyle czasu m\u0119czy\u0142am jaki\u015b zbi\u00f3r<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":4333,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":[],"categories":[448,158],"tags":[673,1351,596],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/agapilecka.pl\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4325"}],"collection":[{"href":"https:\/\/agapilecka.pl\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/agapilecka.pl\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/agapilecka.pl\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/agapilecka.pl\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=4325"}],"version-history":[{"count":9,"href":"https:\/\/agapilecka.pl\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4325\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":4335,"href":"https:\/\/agapilecka.pl\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4325\/revisions\/4335"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/agapilecka.pl\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/media\/4333"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/agapilecka.pl\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=4325"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/agapilecka.pl\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=4325"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/agapilecka.pl\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=4325"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}