{"id":3889,"date":"2017-10-29T17:56:52","date_gmt":"2017-10-29T16:56:52","guid":{"rendered":"http:\/\/agapilecka.pl\/blog\/?p=3889"},"modified":"2017-10-29T17:56:52","modified_gmt":"2017-10-29T16:56:52","slug":"park-tour-park-im-aleksandra-majkowskiego-wejherowo-28-10-2017","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/agapilecka.pl\/blog\/park-tour-park-im-aleksandra-majkowskiego-wejherowo-28-10-2017\/","title":{"rendered":"Park Tour \u2013 Park im. Aleksandra Majkowskiego \u2013 Wejherowo \u2013 28.10.2017"},"content":{"rendered":"<p>Sobota, 7 rano. Budzik zaczyna wy\u0107 jak oszala\u0142y. Jest ciemno. Za oknem wszystko fruwa i rozp\u0142ywa si\u0119 w licznych kroplach deszczu, kt\u00f3re wydaj\u0105 si\u0119 nie mie\u0107 ko\u0144ca. Trzeba wsta\u0107. Zje\u015b\u0107 co\u015b. Ogarn\u0105\u0107 si\u0119. Jecha\u0107. Wyj\u015bcie z cieplutkiego \u0142\u00f3\u017ceczka, wype\u0142\u017ani\u0119cie spod mi\u0119ciutkiej ko\u0142derki wydaj\u0105 si\u0119 niemo\u017cliwo\u015bci\u0105. Dodatkowo \u015bwiadomo\u015b\u0107 tego, co mnie czeka p\u00f3\u017aniej, sprawia, \u017ce wszystko odwleka si\u0119 w czasie. &#8222;\u017be niby mam teraz si\u0119 dobudzi\u0107, wsta\u0107, opu\u015bci\u0107 m\u00f3j prywatny raj, by jecha\u0107 godzin\u0119 w deszczu po to tylko, by p\u00f3\u017aniej w tym deszczu i wietrze biega\u0107?&#8221; Przecie\u017c to brzmi jak jaki\u015b absurd. Po co? Za jakie grzechy?!<\/p>\n<p>Po chwili przypomnia\u0142am sobie, \u017ce to ju\u017c trzeci bieg z cyklu Park Tour. Trzeci, a zarazem ostatni w tym sezonie. Zatem brakuje mi tylko jednego medalu do kolekcji. I jak dzi\u015b go zdob\u0119d\u0119, to b\u0119d\u0119 mog\u0142a je sobie po\u0142\u0105czy\u0107 i si\u0119 cieszy\u0107, \u017ce przebieg\u0142am ca\u0142y cykl i mam pi\u0119kn\u0105 kompozycj\u0119 medalow\u0105. Chyba tylko to sprawi\u0142o, \u017ce ruszy\u0142am dup\u0119 i rozpocz\u0119\u0142am przygotowania do tej lekko masochistycznej, sobotniej przygody. Wsta\u0142am.<\/p>\n<p>Na miejscu by\u0142am jak zwykle za wcze\u015bnie. Mimo i\u017c to Wejherowo, kawa\u0142 drogi, nieznana miejscowo\u015b\u0107, do tego niesprzyjaj\u0105ce warunki drogowe. Zawsze jestem za wcze\u015bnie, bo nie lubi\u0119 si\u0119 sp\u00f3\u017ania\u0107, nie sp\u00f3\u017aniam si\u0119, nie lubi\u0119 tych, kt\u00f3rzy si\u0119 sp\u00f3\u017aniaj\u0105. To wszystko poskutkowa\u0142o tym, \u017ce tradycyjnie siedzia\u0142am przez godzin\u0119 w samochodzie, w oczekiwaniu na start. <\/p>\n<p>Pakiet startowy nie odbiega\u0142 od poprzednich. Numer w\u0142o\u017cony w foli\u0119 (tym razem trafi\u0142 mi si\u0119 fajny: 111!), chip i cztery agrafki. Przygotowa\u0142am si\u0119 i dopiero nieca\u0142e 10 minut przed rozpocz\u0119ciem biegu, wyruszy\u0142am w okolic\u0119 starto- mety. Ustawiaj\u0105c si\u0119 wpad\u0142am na Agat\u0119 i Justyn\u0119, kt\u00f3re pozna\u0142am dzi\u0119ki innym biegom i temu, \u017ce mamy podobne tempo. Chwila gadania, mar\u017ani\u0119cia w b\u0142ocie i start! <\/p>\n<p><img decoding=\"async\" loading=\"lazy\" src=\"http:\/\/agapilecka.pl\/blog\/wp-content\/uploads\/2017\/10\/wejherowo.png\" alt=\"wejherowo\" width=\"1000\" height=\"1333\" class=\"aligncenter size-full wp-image-3897\" srcset=\"https:\/\/agapilecka.pl\/blog\/wp-content\/uploads\/2017\/10\/wejherowo.png 1000w, https:\/\/agapilecka.pl\/blog\/wp-content\/uploads\/2017\/10\/wejherowo-225x300.png 225w, https:\/\/agapilecka.pl\/blog\/wp-content\/uploads\/2017\/10\/wejherowo-768x1024.png 768w\" sizes=\"(max-width: 1000px) 100vw, 1000px\" \/><\/p>\n<p>Wyruszy\u0142am jako\u015b nie specjalnie si\u0119 \u015bpiesz\u0105c, za to rozchlapuj\u0105c na boki mn\u00f3stwo b\u0142ota, bo pocz\u0105tek wi\u00f3d\u0142 nas przez wielk\u0105 ka\u0142u\u017c\u0119. Jak ju\u017c zapewne si\u0119 zorientowali\u015bcie, cholernie mi si\u0119 nie chcia\u0142o ani biec, ani tam by\u0107. Marzy\u0142am o powrocie do \u0142\u00f3\u017cka. No, ale by\u0142am tam, to bieg\u0142am. Powoli, bez po\u015bpiechu, tempem konwersacyjnym. W sumie to bardzo konwersacyjnym, bo sobie troch\u0119 rozmawia\u0142y\u015bmy, by umili\u0107 jako\u015b t\u0119 deszczow\u0105 aur\u0119. Niemal ca\u0142\u0105 pierwsz\u0105 p\u0119tl\u0119 przetruchta\u0142y\u015bmy razem, w pewnym momencie orientuj\u0105c si\u0119, \u017ce za nami ju\u017c chyba nikogo nie ma. Pod koniec pierwszego okr\u0105\u017cenia ta nasza tr\u00f3jca troch\u0119 si\u0119 rozci\u0105gn\u0119\u0142a. Zorientowa\u0142am si\u0119, \u017ce w sumie mog\u0119 biec szybciej, mam na to si\u0142\u0119. Ma\u0142o tego, w pewnej chwili przy\u015bpieszy\u0142am, bo dotar\u0142o do mnie, \u017ce ca\u0142kiem nie\u017ale mi si\u0119 biegnie. Przesta\u0142o mi by\u0107 zimno, deszcz akurat na czas biegu przesta\u0142 pada\u0107. Chlupa\u0142am weso\u0142o przez ka\u0142u\u017ce i zrozumia\u0142am, \u017ce to chyba w ko\u0144cu odpowiednie warunki dla mnie. Przyspieszy\u0142am jeszcze troch\u0119.<\/p>\n<p>Oczywi\u015bcie nie przyspieszy\u0142am tak mocno jak czo\u0142\u00f3wka, bo wiadomo, \u017ce gdy ja ko\u0144cz\u0119 pierwsze okr\u0105\u017cenie, to inni ko\u0144cz\u0105 ju\u017c ca\u0142y bieg. Tak\u017ce gdy przebiega\u0142am w okolicach mety, rozleg\u0142y si\u0119 krzyki i brawa, bo pierwsi zawodnicy ju\u017c finiszowali. Doping oczywi\u015bcie by\u0142 dla nich, ale mi\u0142o sobie wm\u00f3wi\u0107, \u017ce jest dla mnie, wtedy ma si\u0119 dodatkowego powera do dzia\u0142ania.<\/p>\n<p>Bieg\u0142am sobie, bieg\u0142am. I to co podczas tego biegu wkurza\u0142o mnie najbardziej, to brak oznaczenia kilometra\u017cu. W Parku Majkowskiego by\u0142am po raz pierwszy, nie mia\u0142am poj\u0119cia w kt\u00f3rym jestem miejscu i ile jeszcze trasy zosta\u0142o. Owszem, \u0142adnie by\u0142a zaznaczona i w momencie gdy si\u0119 rozp\u0119dzi\u0142am i wyprzedzi\u0142am kolejne dwie osoby, przez co wysz\u0142am na prowadzenie tego naszego &#8222;ogona&#8221;, to nawet wiedzia\u0142am gdzie mam biec i si\u0119 nie zgubi\u0142am. <\/p>\n<p>Wolne tempo ma oczywi\u015bcie zalety. Mo\u017cna podziwia\u0107 to co si\u0119 dzieje, obserwowa\u0107 pi\u0119kny park. O dziwo, bieg\u0142o mi si\u0119 tak dobrze, \u017ce nawet mia\u0142am si\u0142\u0119 by to robi\u0107. Szczeg\u00f3lnie spodoba\u0142 mi si\u0119 tunel skonstruowany z jakich\u015b pn\u0105czy, mi\u0142o si\u0119 pod nim przebiega\u0142o. Organizatorzy straszyli tak\u017ce kostk\u0105 brukow\u0105. Wiadomo, kostka brukowa + deszcz = kuku. Zaplanowa\u0142am, \u017ce nie b\u0119d\u0119 po niej biec, bo kuku sobie zrobi\u0107 nie mog\u0119, gdy\u017c za tydzie\u0144 kolejne zawody. Ku mojemu zaskoczeniu, kostki by\u0142o bardzo ma\u0142o i nie by\u0142a tak \u015bliska, jak si\u0119 spodziewa\u0142am. Bez problemu przez ni\u0105 przebrn\u0119\u0142am, nawet nie zwalniaj\u0105c.<\/p>\n<p>Zwolni\u0107 trzeba by\u0142o przy b\u0142ocie. By\u0142 tam niewielki fragment z takim prawie bagienkiem. Trzeba by\u0142o obra\u0107 sobie tras\u0119 najmniej b\u0142otnist\u0105, po czym zawsze okazywa\u0142o si\u0119, \u017ce to by\u0142 z\u0142y wyb\u00f3r. Tam po prostu nie by\u0142o dobrej trasy. Zasysa\u0142o buty, mo\u017cliwe, \u017ce kto\u015b nawet zgubi\u0142 tam obuwie. Przy drugim okr\u0105\u017ceniu ju\u017c nawet nie pr\u00f3bowa\u0142am wybra\u0107 &#8222;lepszej&#8221; strony, tylko bieg\u0142am przez \u015brodek. I cho\u0107 nie by\u0142o to \u0142atwe, to wydaje mi si\u0119, \u017ce by\u0142 to jeden z najlepszych odcink\u00f3w. Lubi\u0119 biega\u0107 przez tak\u0105 paciaj\u0119. Mo\u017ce nie koniecznie na zawodach jest to dobre, ale dla mnie to jest mega fun (dla moich but\u00f3w nie bardzo).<\/p>\n<p>Ko\u0144c\u00f3wk\u0119 drugiego okr\u0105\u017cenia przy\u015bpieszy\u0142am jeszcze bardziej. A po chwili zorientowa\u0142am si\u0119, \u017ce to jednak nie by\u0142a ko\u0144c\u00f3wka. To, \u017ce s\u0142ycha\u0107 i wida\u0107 met\u0119, nie znaczy, \u017ce to koniec. Zawsze si\u0119 na to nabieram. Zbyt szybkie przyspieszenie poskutkowa\u0142o kolk\u0105 i konieczno\u015bci\u0105 zwolnienia. Zwolni\u0142am i to by\u0142 chyba jedyny moment kiedy chcia\u0142am si\u0119 zatrzyma\u0107 lub chocia\u017c przej\u015b\u0107 do marszu. Zwija\u0142am si\u0119 z b\u00f3lu, ale si\u0119 temu nie podda\u0142am, bieg\u0142am dalej. <\/p>\n<p>Za jaki\u015b czas pojawi\u0142a si\u0119 ta &#8222;w\u0142a\u015bciwa meta&#8221;. Widz\u0105c j\u0105, s\u0142ysz\u0105c wsparcie kibic\u00f3w a tak\u017ce mijaj\u0105cego mnie zawodnika, kt\u00f3ry ju\u017c uko\u0144czy\u0142 bieg, przy\u015bpieszy\u0142am. Ostatni zakr\u0119t i prosta przez ka\u0142u\u017c\u0119. Tradycyjny rozp\u0119d, skok przez met\u0119 i jestem! Gratulacje i medal. Ostatni do kolekcji z serii Park Tour! Wody niestety nikt mi tym razem nie poda\u0142, musia\u0142am obs\u0142u\u017cy\u0107 si\u0119 sama. Nie wa\u017cne, wa\u017cne, \u017ce ta woda w og\u00f3le by\u0142a, bo bez niej by\u0142oby ci\u0119\u017cko.<\/p>\n<p><img decoding=\"async\" loading=\"lazy\" src=\"http:\/\/agapilecka.pl\/blog\/wp-content\/uploads\/2017\/10\/wejherowomed.png\" alt=\"wejherowomed\" width=\"1000\" height=\"531\" class=\"aligncenter size-full wp-image-3898\" srcset=\"https:\/\/agapilecka.pl\/blog\/wp-content\/uploads\/2017\/10\/wejherowomed.png 1000w, https:\/\/agapilecka.pl\/blog\/wp-content\/uploads\/2017\/10\/wejherowomed-300x159.png 300w, https:\/\/agapilecka.pl\/blog\/wp-content\/uploads\/2017\/10\/wejherowomed-768x408.png 768w, https:\/\/agapilecka.pl\/blog\/wp-content\/uploads\/2017\/10\/wejherowomed-500x266.png 500w\" sizes=\"(max-width: 1000px) 100vw, 1000px\" \/><\/p>\n<p>M\u00f3j chodz\u0105cy depozyt, kierowca, fotograf i kamerzysta w jednym, da\u0142 mi kurtk\u0119 i m\u00f3j telefon, abym mog\u0142a zrobi\u0107 zdj\u0119cia dziewczynom, kt\u00f3re lada chwila te\u017c mia\u0142y pojawi\u0107 si\u0119 na mecie. Przybieg\u0142y. Gratulacje, wsp\u00f3lne zdj\u0119cia, rozmowa o kolejnych biegowych planach, oczekiwanie na losowanie pami\u0105tkowych Buff. Niestety, jak zwykle mi si\u0119 nie poszcz\u0119\u015bci\u0142o. Nie mniej ten czas by\u0142 jednym z najmilszych tego dnia. Osi\u0105gn\u0119\u0142am co chcia\u0142am, ju\u017c nie musia\u0142am nigdzie biec, mog\u0142am sobie pogada\u0107, po\u015bmia\u0107 si\u0119 no i niestety te\u017c troch\u0119 pomokn\u0105\u0107, bo deszcz pod koniec biegu powr\u00f3ci\u0142. <\/p>\n<p><strong>Cel?<\/strong><br \/>\nTym razem cel by\u0142 jeden: zdoby\u0107 medal do kolekcji. Czyli dobiec w czasie. Limit czasowy to 1,5 h. Zatem moje plany nie by\u0142y wyg\u00f3rowane, chcia\u0142am docz\u0142apa\u0107 si\u0119 na met\u0119 w ci\u0105gu 1,5 h. Nie wa\u017cne czy id\u0105c, biegn\u0105c czy czo\u0142gaj\u0105c si\u0119 w b\u0142ocie. Dotrze\u0107. I tyle. Dotar\u0142am.<\/p>\n<p>Tym razem nie planowa\u0142am samego biegu, bez przechodzenia do marszu. Ma\u0142o tego, przewidzia\u0142am, \u017ce na kostce brukowej b\u0119d\u0119 i\u015b\u0107, bo nie chcia\u0142o mi si\u0119 przewraca\u0107. Ale jednak, mimo wszystko, przebieg\u0142am ca\u0142o\u015b\u0107.<\/p>\n<p>Czas? Jak zwykle nie by\u0142 on dla mnie istotny. Ale gdy widz\u0105c met\u0119 (t\u0119, kt\u00f3ra okaza\u0142a si\u0119 jeszcze met\u0105 nie by\u0107), zobaczy\u0142am, \u017ce biegn\u0119 nieca\u0142e 30 minut, to uzna\u0142am, \u017ce mo\u017ce jednak warto przy\u015bpieszy\u0107, bo mo\u017ce w ko\u0144cu z\u0142ami\u0119 te p\u00f3\u0142 godziny lub chocia\u017c zrobi\u0119 \u017cyci\u00f3wk\u0119. Oczywi\u015bcie nie uda\u0142o si\u0119, bo meta nie by\u0142a met\u0105. Teraz patrz\u0105c na sw\u00f3j wynik, my\u015bl\u0119 sobie, \u017ce gdybym podesz\u0142a do tego biegu powa\u017cnie, a nie tak na luzie, to spokojnie mog\u0142abym zrobi\u0107 sw\u00f3j najlepszy czas. Czy \u017ca\u0142uj\u0119? Nie, bo \u015bwietnie si\u0119 bawi\u0142am, a to w bieganiu jest dla mnie najwa\u017cniejsze.<\/p>\n<p>Patrz\u0105c na wynik, my\u015bl\u0119 sobie co\u015b jeszcze. Zastanawiam si\u0119, rozwa\u017cam. Czy aby na pewno trasa mia\u0142a 5 km? Widz\u0105c jaki mia\u0142am czas, \u015bmiem w to w\u0105tpi\u0107, bo posz\u0142o mi jako\u015b zdecydowanie za dobrze.<\/p>\n<p><strong>Dystans: <\/strong>5 km<br \/>\n<strong>Numer startowy:<\/strong> 111<br \/>\n<strong>Miejsce OPEN:<\/strong> 147<br \/>\n<strong>Miejsce w kategorii wiekowej:<\/strong> 19<br \/>\n<strong>Czas:<\/strong> 0:32:43.18<br \/>\n<strong>Czas netto:<\/strong> 0:32:37.21<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Sobota, 7 rano. Budzik zaczyna wy\u0107 jak oszala\u0142y. Jest ciemno. Za oknem wszystko fruwa i rozp\u0142ywa si\u0119 w licznych kroplach<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":3898,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":[],"categories":[911,942,432],"tags":[917,682,737,1254,1314],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/agapilecka.pl\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3889"}],"collection":[{"href":"https:\/\/agapilecka.pl\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/agapilecka.pl\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/agapilecka.pl\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/agapilecka.pl\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3889"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/agapilecka.pl\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3889\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3899,"href":"https:\/\/agapilecka.pl\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3889\/revisions\/3899"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/agapilecka.pl\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/media\/3898"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/agapilecka.pl\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3889"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/agapilecka.pl\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=3889"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/agapilecka.pl\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=3889"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}