{"id":5299,"date":"2019-01-27T23:13:44","date_gmt":"2019-01-27T22:13:44","guid":{"rendered":"http:\/\/agapilecka.pl\/blog\/?p=5299"},"modified":"2019-01-27T23:13:44","modified_gmt":"2019-01-27T22:13:44","slug":"polskie-upiory-piotr-borowiec","status":"publish","type":"post","link":"http:\/\/agapilecka.pl\/blog\/polskie-upiory-piotr-borowiec\/","title":{"rendered":"Polskie Upiory &#8211; Piotr Borowiec"},"content":{"rendered":"<p>My\u015bl\u0119, \u017ce w\u0142a\u015bnie pobi\u0142am sw\u00f3j oficjalny rekord w czasie recenzowania ksi\u0105\u017cki. W sensie, \u017ce d\u0142ugo. Bardzo. Takie rzeczy si\u0119 dziej\u0105, gdy deadline nie jest wyznaczony i recenzja b\u0119dzie wtedy, gdy b\u0119dzie. <em>Polskie upiory <\/em> trafi\u0142y na czas wolnego, d\u0142ugiego czytania. Bo nie da si\u0119 ukry\u0107, rok 2018 by\u0142 dla mnie biedny czytelniczo, przynajmniej je\u015bli chodzi o beletrystyk\u0119. Przeczytanie to jedna sprawa. Z napisaniem recenzji zwleka\u0142am r\u00f3wnie d\u0142ugo. Dlaczego?<\/p>\n<p>Niejednokrotnie m\u00f3wi\u0142am o tym, \u017ce zbiory opowiada\u0144 to najci\u0119\u017csze do om\u00f3wienia ksi\u0105\u017cki. Mnogo\u015b\u0107 w\u0105tk\u00f3w, historii, opowie\u015bci. Mi osobi\u015bcie ci\u0119\u017cko si\u0119 to czyta, bo ka\u017cde opowiadanie to takie &#8222;zaczynanie od nowa&#8221;. Gdy mamy powie\u015b\u0107, jeste\u015bmy wkr\u0119ceni i mo\u017cemy przeczyta\u0107 sobie nawet jedn\u0105, dwie strony i jest ok. W przypadku opowiadania, gdy mam ma\u0142o czasu, si\u0119gam po inn\u0105 lektur\u0119. A skoro ca\u0142y czas mia\u0142am ma\u0142o czasu, to tak opornie sz\u0142o mi zwiedzanie \u015bwiata Borowca. Natomiast pocz\u0105tek sprawi\u0142, \u017ce sz\u0142o mi jeszcze bardziej opornie.<\/p>\n<p>Zbi\u00f3r otwiera opowiadanie &#8222;G\u00f3ra Krzy\u017cy&#8221;, kt\u00f3re od pocz\u0105tku mi si\u0119 d\u0142u\u017cy\u0142o. Przypuszczam, \u017ce wp\u0142yw na to mog\u0142o mie\u0107 pierwsze zdanie, sk\u0142adaj\u0105ce si\u0119 z dw\u00f3ch s\u0142\u00f3w, kt\u00f3re brzmia\u0142y: &#8222;Sprawa polityczna&#8221;. Tyle wystarczy\u0142o by mnie zniech\u0119ci\u0107. Te dwa s\u0142owa, sprawi\u0142y, \u017ce do tekstu podchodzi\u0142am jak do je\u017ca. I nie, nie by\u0142o tak, \u017ce po tych dw\u00f3ch s\u0142owach rzuci\u0142am ksi\u0105\u017ck\u0119 w k\u0105t. Nie, absolutnie nie. Znam tw\u00f3rczo\u015b\u0107 Piotra, wiem \u017ce warto po ni\u0105 si\u0119ga\u0107. Wiem te\u017c, \u017ce wydawnictwo Gmork nie wydaje z\u0142ych rzeczy, wi\u0119c ufam im i wiem, \u017ce to co wypuszczaj\u0105 w \u015bwiat jest dobre. Wi\u0119c czyta\u0142am. Niestety ten wst\u0119p zniech\u0119ci\u0142 mnie do tego stopnia, \u017ce czytaj\u0105c, wy\u0142apywa\u0142am tylko polityk\u0119 i prawniczy be\u0142kot. Przyznaj\u0119 bez bicia: uzna\u0142am, \u017ce zwyczajnie nie mam ochoty si\u0119 m\u0119czy\u0107. (Aczkolwiek ta decyzja dojrzewa\u0142a we mnie dobre kilka miesi\u0119cy, nim zdecydowa\u0142am si\u0119 j\u0105 wcieli\u0107 w \u017cycie)  Stwierdzi\u0142am, \u017ce zrobi\u0119 co\u015b, czego nie robi\u0119 cz\u0119sto: b\u0119d\u0119 czyta\u0107 nie po kolei, a do pierwszego tekstu wr\u00f3c\u0119 na samym ko\u0144cu.<\/p>\n<p>Odk\u0105d da\u0142am sobie przyzwolenie na przeskoczenie przez pocz\u0105tkowe opowiadanie i czytanie nie w kolejno\u015bci narzuconej przez wydawc\u0119, moje \u017cycie sta\u0142o si\u0119 lepsze. Lektura sta\u0142a si\u0119 lepsza. Podchodzi\u0142am do niej z u\u015bmiechem na twarzy, z wielk\u0105 przyjemno\u015bci\u0105 chwytaj\u0105c za ksi\u0105\u017ck\u0119 i wertuj\u0105c z rozkosz\u0105 kolejne strony. Ponadto mog\u0142am wybiera\u0107 sobie kt\u00f3ry tekst b\u0119d\u0119 czyta\u0107 jako kolejny, dzi\u0119ki czemu mog\u0142am dopasowa\u0107 sobie d\u0142ugo\u015b\u0107 opowiadania, do d\u0142ugo\u015bci wolnego czasu jakim w danej chwili dysponowa\u0142am. W ko\u0144cu zacz\u0119\u0142am czerpa\u0107 rado\u015b\u0107 z lektury!<\/p>\n<p><img decoding=\"async\" loading=\"lazy\" src=\"http:\/\/agapilecka.pl\/blog\/wp-content\/uploads\/2019\/01\/borowiec.png\" alt=\"borowiec\" width=\"1000\" height=\"611\" class=\"aligncenter size-full wp-image-5426\" srcset=\"http:\/\/agapilecka.pl\/blog\/wp-content\/uploads\/2019\/01\/borowiec.png 1000w, http:\/\/agapilecka.pl\/blog\/wp-content\/uploads\/2019\/01\/borowiec-300x183.png 300w, http:\/\/agapilecka.pl\/blog\/wp-content\/uploads\/2019\/01\/borowiec-768x469.png 768w, http:\/\/agapilecka.pl\/blog\/wp-content\/uploads\/2019\/01\/borowiec-491x300.png 491w\" sizes=\"(max-width: 1000px) 100vw, 1000px\" \/><\/p>\n<p><em>Polskie upiory<\/em> to zbi\u00f3r dwunastu opowiada\u0144. Opowiada\u0144, kt\u00f3re czyta si\u0119 nie tylko z \u0142atwo\u015bci\u0105, ale tak\u017ce z przyjemno\u015bci\u0105 i ciekawo\u015bci\u0105. Podczas lektury cz\u0119sto wybiegam my\u015blami do przodu, zastanawiam si\u0119 co si\u0119 stanie dalej. W przypadku prozy Borowca, nigdzie mi si\u0119 nie \u015bpieszy\u0142o. Mog\u0142am zosta\u0107 na miejscu, by\u0107 tu i teraz i spokojnie, cierpliwie czeka\u0107 na rozw\u00f3j wydarze\u0144, punkt kulminacyjny czy te\u017c na, nie rzadko zaskakuj\u0105ce, zako\u0144czenie. My\u015bl\u0119, \u017ce w pewnym sensie jest to kwestia zaufania. Zaufania do autora, zaufania do wydawcy. Ufam Piotrowi i daj\u0119 si\u0119 mu prowadzi\u0107 za r\u0119k\u0119, w ciemno\u015b\u0107, w nieznane. Ufam na tyle, \u017ce krocz\u0119 za nim tak naprawd\u0119 nie wiedz\u0105c co mnie tam spotka. Nie wybiegam do przodu, nie oszukuj\u0119 pod\u015bwietlaj\u0105c sobie straszliwych \u015bcie\u017cek latark\u0105 czy sprawdzaj\u0105c na mapie dok\u0105d zajdziemy. Po prostu daj\u0119 si\u0119 prowadzi\u0107 i wraz z nim, dzi\u0119ki niemu, zatapiam si\u0119 w tym mroku. <\/p>\n<p>A ten mrok jest wed\u0142ug mnie najgorszym mo\u017cliwym mrokiem. Bo jest to mrok codzienny, zwyczajny, ludzki. I cho\u0107 przewijaj\u0105 si\u0119 tam duchy, cho\u0107 wyst\u0119puj\u0105 tam zjawiska nadprzyrodzone, to nie one wywo\u0142uj\u0105 tutaj l\u0119k. To nie do nich nale\u017cy misja siania niepokoju. Owszem, one te\u017c mog\u0105 tak dzia\u0142a\u0107, przywo\u0142ywa\u0107 strach, rozprzestrzenia\u0107 groz\u0119. Ale w moim odczuciu to w\u0142a\u015bnie cz\u0142owiek jest najbardziej przera\u017caj\u0105cy. Cz\u0142owiek i ca\u0142e z\u0142o, kt\u00f3re w nim drzemie. Ludzie i demony, zamieszkuj\u0105ce ich serca. Jest to nie tylko przera\u017caj\u0105ce, ale przede wszystkim przyt\u0142aczaj\u0105ce. I w\u0142a\u015bnie to sprawia, \u017ce ta ksi\u0105\u017cka jest tak dobra.<\/p>\n<p>Autor doskonale wie jak wzbudza\u0107 w nas emocje. Robi to bardzo dobrze, zmuszaj\u0105c nas do tego, by\u015bmy czuli. A jak wiadomo, czucie to nie jest to, co zawsze chcemy robi\u0107. Czasem zdarza si\u0119, \u017ce chcemy wy\u0142\u0105czy\u0107 odczuwanie, tak jak niekt\u00f3rzy bohaterowie zawarci w opowiadaniach. Ci bohaterowie s\u0105 nam bliscy. To zwyczajni ludzie, tak pospolici, \u017ce \u0142atwo nam si\u0119 z nimi uto\u017csami\u0107. Rozumiemy ich, rozumiemy ich problemy, dzi\u0119ki czemu \u0142atwo nam wej\u015b\u0107 w historie.<\/p>\n<p>Zrozumienie jest tu chyba s\u0142owem kluczowym. Borowiec doskonale rozumie o czym pisze &#8211; to wida\u0107. Nie porywa si\u0119 z motyk\u0105 na s\u0142o\u0144ce, nie bawi si\u0119 w opisywanie nieznanego, a nawet je\u015bli, to dopiero po dog\u0142\u0119bnym researchu. W tre\u015bci czu\u0107 autentyzm. I mo\u017ce to kwestia tego, \u017ce znam Piotra i wyra\u017aniej widz\u0119 te zale\u017cno\u015bci. Wiem, \u017ce by\u0142 on zwi\u0105zany z Rzeszowem &#8211; to pisze o Rzeszowie. Ma dwie c\u00f3rki &#8211; pisze o c\u00f3rkach. Wiadomo, \u017ce du\u017co os\u00f3b mo\u017ce pisa\u0107 o tych rzeczach i absolutnie nie chodzi mi tu o doszukiwanie si\u0119 podobie\u0144stw czy w\u0105tk\u00f3w autobiograficznych w tekstach. Ale chodzi mi o to, \u017ce w historiach wyra\u017anie czu\u0107 t\u0119 prawdziwo\u015b\u0107, znajomo\u015b\u0107 tematu. A dzi\u0119ki mojej znajomo\u015bci autora, wiem z czego ta autentyczno\u015b\u0107 wynika.<\/p>\n<p>Ksi\u0105\u017cka wydana jest &#8211; jak na wydawnictwo Gmork przysta\u0142o &#8211; w spos\u00f3b \u0142adny, estetyczny, dopracowany. Ilustracj\u0119 na ok\u0142adk\u0119 stworzy\u0142 Bartosz Wojdyga. I ta ilustracja budzi we mnie pewien niepok\u00f3j. Patrz\u0105c z daleka, widzimy jaki\u015b ponury obraz, namazany farbami. Co\u015b ma\u017ani\u0119te, co\u015b chlapni\u0119te, nie wyra\u017ane. Gdy przyjrzymy si\u0119 bli\u017cej, mo\u017cna dostrzec tam czaszk\u0119, twarz tytu\u0142owego upiora, jak\u0105\u015b zmor\u0119. Ale spogl\u0105daj\u0105c jeszcze dok\u0142adniej, widz\u0119 tam twarz cz\u0142owieka. Najzwyklejszego cz\u0142owieka. Smutnego, zagubionego, zatraconego. Wielki, pusty oczod\u00f3\u0142 pokazuje nam, nie to, co znajduje si\u0119 wewn\u0105trz postaci, tylko uwypukla to, czego tam nie ma. Ukazuje pustk\u0119. Pot\u0119\u017cn\u0105, przygn\u0119biaj\u0105c\u0105, chwytaj\u0105c\u0105 za serce, pustk\u0119. Ta pustka boli nie mniej, ni\u017c rana zadana no\u017cyczkami. Zdaj\u0119 sobie spraw\u0119 z tego, \u017ce to, co mi objawia si\u0119 jako no\u017cyczki, prawdopodobnie no\u017cyczkami nie jest, tylko zwyk\u0142ym ma\u017ani\u0119ciem. Mam \u015bwiadomo\u015b\u0107, \u017ce teraz bardzo nadinterpretuj\u0119 i ta ok\u0142adka tylko w mojej g\u0142owie jawi si\u0119 jako obraz rozpaczy. Co ciekawe, przed lektur\u0105, absolutnie nie zwraca\u0142am na ni\u0105 uwagi. Po lekturze natomiast, dostrzegam tu wielki smutek, cierpienie, rozpacz i strat\u0119. I to jest to, co w\u0142a\u015bnie czuj\u0119. Mo\u017ce nie brzmi to optymistycznie, ale dla mnie to najlepsza rekomendacja lektury. Dlatego te\u017c z niecierpliwo\u015bci\u0105 i nadziej\u0105, czekam na kolejne ksi\u0105\u017cki. I po cichu licz\u0119 na to, \u017ce tym razem b\u0119dzie to powie\u015b\u0107.<\/p>\n<p>Z napisaniem tego tekstu zwleka\u0142am bardzo, bardzo d\u0142ugo. Na tyle d\u0142ugo, \u017ce zd\u0105\u017cy\u0142am ju\u017c zgubi\u0107 moj\u0105 kartk\u0119 z notatkami, kt\u00f3re robi\u0142am podczas lektury. Odk\u0142ada\u0142am napisanie tego tekstu, gdy\u017c ca\u0142y czas \u0142udzi\u0142am si\u0119, \u017ce jeszcze wr\u00f3c\u0119 na pocz\u0105tek, przeczytam t\u0119 &#8222;G\u00f3r\u0119 krzy\u017cy&#8221;. Czu\u0142am przymus, powinno\u015b\u0107, straszliw\u0105 presj\u0119. I to wszystko sprawi\u0142o, \u017ce nie wr\u00f3ci\u0142am do wspominanego opowiadania. Wiem, \u017ce uczciwie by\u0142oby go przeczyta\u0107 przed napisaniem recenzji, ale m\u00f3wi\u0119 wprost: nie zrobi\u0142am tego. My\u015bl\u0119, \u017ce gdy recenzja zostanie opublikowana, gdy presja pu\u015bci, a poczucie obowi\u0105zku przestanie nade mn\u0105 wisie\u0107, to kiedy\u015b, w spokoju, jeszcze raz podejd\u0119 do wspomnianej historii. Wtedy by\u0107 mo\u017ce dodam tu co nieco. Jednak\u017ce nie obiecuj\u0119, by zn\u00f3w nie z\u0142apa\u0107 si\u0119 w sid\u0142a nacisku.<\/p>\n<p><script type=\"text\/javascript\" src=\"https:\/\/buybox.click\/js\/bb-loader.min.js\" async=\"\"><\/script><\/p>\n<div class=\"bb-widget\" id=\"buybox-lb2k\"><\/div>\n<p><script type=\"text\/javascript\">\nvar widget = document.querySelector(\"#buybox-lb2k\");widget.setAttribute(\"data-bb-id\",\"3004\");widget.setAttribute(\"data-bb-oid\",\"47946370\");\n<\/script><\/p>\n<p><center><br \/>\n<strong>Za ksi\u0105\u017ck\u0119 dzi\u0119kuj\u0119 wydawnictwu:<\/strong> <br \/>\n<a href=\"http:\/\/gmork.pl\/hardboiled-miekka?tracking=571c513bae48d\" target=\"_blank\"><img decoding=\"async\" src=\"http:\/\/agapilecka.pl\/blog\/wp-content\/uploads\/2015\/12\/gmorklogo-150x150.png\" alt=\"Wydawnictwo GMORK\" \/><\/a><\/center><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>My\u015bl\u0119, \u017ce w\u0142a\u015bnie pobi\u0142am sw\u00f3j oficjalny rekord w czasie recenzowania ksi\u0105\u017cki. W sensie, \u017ce d\u0142ugo. Bardzo. Takie rzeczy si\u0119 dziej\u0105,<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":5426,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":[],"categories":[448,158],"tags":[1532,992,595,1531,596],"_links":{"self":[{"href":"http:\/\/agapilecka.pl\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5299"}],"collection":[{"href":"http:\/\/agapilecka.pl\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"http:\/\/agapilecka.pl\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/agapilecka.pl\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/agapilecka.pl\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=5299"}],"version-history":[{"count":6,"href":"http:\/\/agapilecka.pl\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5299\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":5429,"href":"http:\/\/agapilecka.pl\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5299\/revisions\/5429"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/agapilecka.pl\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/media\/5426"}],"wp:attachment":[{"href":"http:\/\/agapilecka.pl\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=5299"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"http:\/\/agapilecka.pl\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=5299"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"http:\/\/agapilecka.pl\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=5299"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}