{"id":1760,"date":"2015-12-11T21:26:38","date_gmt":"2015-12-11T20:26:38","guid":{"rendered":"http:\/\/agapilecka.pl\/blog\/?p=1760"},"modified":"2015-12-11T21:26:38","modified_gmt":"2015-12-11T20:26:38","slug":"trzy-lata-strachu-sylwia-blach","status":"publish","type":"post","link":"http:\/\/agapilecka.pl\/blog\/trzy-lata-strachu-sylwia-blach\/","title":{"rendered":"Trzy lata strachu \u2013 Sylwia B\u0142ach"},"content":{"rendered":"<p>&#8222;Trzy lata strachu&#8221; to zbieranina r\u00f3\u017cnorodnych tekst\u00f3w spod pi\u00f3ra Sylwii B\u0142ach. Jeden wielki miks trzy, czteroletni. Zgarni\u0119te, sklejone, spi\u0119te, wydane w jednej ca\u0142o\u015bci.<\/p>\n<p>I jak to ostatnio bywa, w pi\u0119knej ca\u0142o\u015bci, wydanej w serii: Zeszyty Grozy przez Horror Masakr\u0119. Okraszone kolejn\u0105, wspania\u0142\u0105 grafik\u0105 Pana Goryla. Tzn. wnioskuj\u0119 to po wygl\u0105dzie grafiki oraz wiedz\u0105 odno\u015bnie wsp\u00f3\u0142pracy Goryla i Tomka Siwca, gdy\u017c niestety w publikacji nie zosta\u0142 wymieniony, zapewne przez nieuwag\u0119. <\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/agapilecka.pl\/blog\/wp-content\/uploads\/2015\/12\/blach.jpg\"><img decoding=\"async\" loading=\"lazy\" src=\"http:\/\/agapilecka.pl\/blog\/wp-content\/uploads\/2015\/12\/blach.jpg\" alt=\"blach\" width=\"683\" height=\"470\" class=\"aligncenter size-full wp-image-1768\" srcset=\"http:\/\/agapilecka.pl\/blog\/wp-content\/uploads\/2015\/12\/blach.jpg 683w, http:\/\/agapilecka.pl\/blog\/wp-content\/uploads\/2015\/12\/blach-300x206.jpg 300w, http:\/\/agapilecka.pl\/blog\/wp-content\/uploads\/2015\/12\/blach-436x300.jpg 436w\" sizes=\"(max-width: 683px) 100vw, 683px\" \/><\/a><\/p>\n<p>Tak sobie teraz my\u015bl\u0119, \u017ce okre\u015blaj\u0105c ten zbiorek jako &#8222;zbieranin\u0119&#8221;, mog\u0142o to mie\u0107 pejoratywny wyd\u017awi\u0119k. Nic bardziej mylnego. Jako osoba raczej nie czytaj\u0105ca e-book\u00f3w i innych internetowych publikacji, bardzo doceniam tego typu wydania. Nie mam czytnika, a gapienie si\u0119 w monitor i wysilanie wzroku godzinami m\u0119czy mnie i absolutnie nie sprawia przyjemno\u015bci. Dlatego &#8222;Trzy lata strachu&#8221;, traktuj\u0119 jak uk\u0142on w moj\u0105 stron\u0119. Kilka tekst\u00f3w zna\u0142am, bo by\u0142y na tyle kr\u00f3tkie, \u017ce zdo\u0142a\u0142am je przeczyta\u0107 w sieci. Ale te d\u0142u\u017csze, cho\u0107 chcia\u0142am si\u0119 z nimi zapozna\u0107, odstrasza\u0142y mnie ze wzgl\u0119du na brak papierowej wersji. Teraz dosta\u0142am wszystko co chcia\u0142am. Zebrane do kupy, opublikowane w jednym kawa\u0142ku. My\u015bl\u0119, \u017ce na pewnym etapie, ka\u017cdy autor powinien w ten spos\u00f3b &#8222;zgarn\u0105\u0107&#8221; ca\u0142y sw\u00f3j literacki dorobek, rozsypany w otch\u0142ani internetu, aby wyda\u0107 go i pozwoli\u0107 cieszy\u0107 si\u0119 tak\u017ce tym, kt\u00f3rzy wol\u0105 ksi\u0105\u017cki w\u0105cha\u0107 i obmacywa\u0107 podczas lektury.<\/p>\n<p>Kolejn\u0105 zalet\u0105 s\u0105 tutaj informacje, gdzie poprzednio ukaza\u0142 si\u0119 dany tekst. Jest podana strona internetowa oraz data pierwotnej publikacji. Podanie adresu &#8211; bardzo dobry pomys\u0142. Podanie daty &#8211; jeszcze lepszy pomys\u0142, gdyby by\u0142a tu zachowana chronologia. Z ch\u0119ci\u0105 odby\u0142abym t\u0119 podr\u00f3\u017c z Sylwi\u0105, od najwcze\u015bniejszych do naj\u015bwie\u017cszych tekst\u00f3w. Z przyjemno\u015bci\u0105 zobaczy\u0142abym, jak autorka zmienia si\u0119 na przestrzeni lat, czy jej spos\u00f3b pisania uleg\u0142 przekszta\u0142ceniu? Niestety, aby to uczyni\u0107 musia\u0142abym sama wertowa\u0107 stron\u0119 po stronie i czyta\u0107 w innej kolejno\u015bci ni\u017c zosta\u0142a nam narzucona. <\/p>\n<p>Jak ju\u017c jeste\u015bmy przy brakach, brakuje mi tutaj informacji o autorce. Tym bardziej, \u017ce o Sylwii mo\u017cna powiedzie\u0107 bardzo du\u017co i to du\u017co dobrego. &#8222;Nowy&#8221; czytelnik nie dowie si\u0119 o jej blogu, o jej zainteresowaniach, pasjach. Oczywi\u015bcie nie musi wiedzie\u0107 tych rzeczy, ale ja osobi\u015bcie, chwytaj\u0105c za t\u0119 ksi\u0105\u017ck\u0119 i jej tw\u00f3rczo\u015b\u0107 po raz pierwszy chcia\u0142a bym wiedzie\u0107.<\/p>\n<p>Mo\u017ce mi si\u0119 tylko wydaje, ale wed\u0142ug mnie &#8222;Trzy lata strachu&#8221; wygl\u0105daj\u0105 troch\u0119 inaczej ni\u017c inne ksi\u0105\u017cki z serii. To co mi si\u0119 rzuci\u0142o w oczy na pocz\u0105tku, to wielgachna czcionka. Olbrzymia. Poczu\u0142am si\u0119 jakby czytelnik by\u0142 tu traktowany niczym upo\u015bledzone dziecko, kt\u00f3re potrzebuje du\u017cych literek, aby przebrn\u0105\u0107 przez ca\u0142y tekst. I na podstawie tego do\u015bwiadczenia, chyba jestem sk\u0142onna stwierdzi\u0107, \u017ce jednak rozmiar ma znaczenie. Mam wra\u017cenie, \u017ce udzieli\u0142 mi si\u0119 ten wielkoliterowy nastr\u00f3j i niekt\u00f3re teksty odebra\u0142am jako prostsze, bardziej infantylne, takie w\u0142a\u015bnie dla dzieciak\u00f3w. A mo\u017ce tylko mi si\u0119 wydaje i ogrom tej czcionki tak na mnie podzia\u0142a\u0142? <\/p>\n<p>Je\u015bli chodzi o tre\u015b\u0107, mamy tu miks wszystkiego. Troch\u0119 d\u0142u\u017csze opowiadania, shorty a nawet drabbelki. R\u00f3\u017cnorodno\u015b\u0107 to najwi\u0119ksza zaleta w tym przypadku. S\u0105 tu teksty, kt\u00f3re zapadaj\u0105 w pami\u0119ci, jak na przyk\u0142ad &#8222;Restart umys\u0142u&#8221;. Ale s\u0105 te\u017c takie, kt\u00f3re czyta si\u0119, co prawda lekko i przyjemnie, jednak\u017ce nic z tego nie wynika i szybko si\u0119 o nich zapomina. Niekt\u00f3re s\u0105 przewidywalne, jak chocia\u017cby &#8222;Jak Kuba Bogu, tak B\u00f3g Kubie&#8221; czy te\u017c &#8222;Hotel psychiatryczny&#8221;, ale ta przewidywalno\u015b\u0107 nie przeszkadza w lekturze. Cho\u0107 nadzieja na jaki\u015b twist na ko\u0144cu, zostaje brutalnie zabita, nie znaczy to, \u017ce teksty s\u0105 z\u0142e. O ka\u017cdym po kolei nie napisz\u0119. Nie tylko dlatego, \u017ce mi si\u0119 nie chc\u0119, ale te\u017c ze wzgl\u0119du na to, \u017ce jest ich za du\u017co. Za du\u017co i jak wspomina\u0142am, nie wszystkie si\u0119 pami\u0119ta po lekturze. <\/p>\n<p>Zbiorek Sylwii B\u0142ach zawiera tak\u017ce opowiadanie premierowe. &#8222;Carpe Diem&#8221;, bo o nim mowa, jest&#8230; kr\u00f3tkie. Za kr\u00f3tkie, abym zd\u0105\u017cy\u0142a co\u015b odczu\u0107, a odnosz\u0119 wra\u017cenie, \u017ce tak\u0105 rol\u0119 mia\u0142o pe\u0142ni\u0107. Szkoda, bo poruszany tam temat jest mi bliski, ma potencja\u0142 i my\u015bl\u0119, \u017ce gdyby rozwin\u0105\u0107 tekst, m\u00f3g\u0142by okaza\u0107 si\u0119 naprawd\u0119 dobry.<\/p>\n<p>&#8222;Trzy lata strachu&#8221; by\u0142y bardzo dobrym pomys\u0142em. Zebranie tekst\u00f3w w jedno miejsce da\u0142o mi mo\u017cliwo\u015b\u0107 g\u0142\u0119bszego zapoznania si\u0119 z tw\u00f3rczo\u015bci\u0105 Sylwii. Pomimo tych kilku (bardzo subiektywnych) wad, uwa\u017cam, \u017ce warto chwyci\u0107 ten zbi\u00f3r. Nawet je\u015bli ju\u017c czytali\u015bcie te opowiadania, to dobrze mie\u0107 je na papierze, chocia\u017cby po to, aby zobaczy\u0107 jak pachn\u0105. A przede wszystkim po to, by z bliska obejrze\u0107 grafik\u0119 Pana Goryla.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>&#8222;Trzy lata strachu&#8221; to zbieranina r\u00f3\u017cnorodnych tekst\u00f3w spod pi\u00f3ra Sylwii B\u0142ach. Jeden wielki miks trzy, czteroletni. Zgarni\u0119te, sklejone, spi\u0119te, wydane<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":[],"categories":[448,498,158],"tags":[739,761,753,760,741],"_links":{"self":[{"href":"http:\/\/agapilecka.pl\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1760"}],"collection":[{"href":"http:\/\/agapilecka.pl\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"http:\/\/agapilecka.pl\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/agapilecka.pl\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/agapilecka.pl\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1760"}],"version-history":[{"count":1,"href":"http:\/\/agapilecka.pl\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1760\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1769,"href":"http:\/\/agapilecka.pl\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1760\/revisions\/1769"}],"wp:attachment":[{"href":"http:\/\/agapilecka.pl\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1760"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"http:\/\/agapilecka.pl\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1760"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"http:\/\/agapilecka.pl\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1760"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}